piątek, 27 lipca 2012

SGP Wisła 2012

Przepraszam za dość spore opóźnienie, lecz dopiero w środę wróciłam z Wisły i musiałam to wszystko ogarnąć. MIŁEGO CZYTANIA, enjoy! :)

DZIEŃ I (qualifications)
Do Wisły dotarłam o godzinie 10:18. Nocleg miałam niedaleko skoczni, więc swoim tempem wyszykowałam się na godzinę 12:14. Udając się na skocznie weszłam w dróżkę prowadzącą do hotelu Geovita, gdzie spali skoczkowie. Jedni z nich pakowali się już powoli do wyjazdu na skocznie. Niestety byłam tam jedyną fanką, więc szybko się zebrałam i wolnym krokiem udałam się na skocznię. Mijałam wiele fanek które czule rozmawiały na temat swoich idoli. Nasłuchałam się dużo słów na temat boskich włosów Toma Hilde i rozczuleń z powodu braku Gregora Schlierenzauer. Treningi i kwalifikacje minęły bardzo szybko. Bardzo wiele osób posiadało akredytacje. Warto dodać, że co najmniej połowa akredytowanych pełniła funkcję wolontariuszy i można ich było ujrzeć między innymi na ceremonii rozdania numerów startowych. Posiadali oni dwa numerki na akredytacjach (fisfamily) przez co było ich łatwo rozpoznać. Jednym z dziewczyn bardzo zależało na tym aby znaleźć się w miejscu dla akredytowanych. Próbowały one uprosić ochroniarza by ten pozwolił im tam wejść. Jednak on stanowczo im odmówił. Odeszłam, lecz po krótkiej chwili widziałam je jak szły  z akredytacjami (fisfamily) do wyznaczonego miejsca. Po panującej euforii polskich kibiców można było łatwo stwierdzić, że kwalifikacje wygrał nasz rodak- Dawid Kubacki. Wolnym krokiem udałam się do hotelu po czym pojechałam do centrum na ceremonie rozdania numerów startowych. Było bardzo sympatycznie i miło. Zjawiła się tam większość światowej czołówki. Około godziny 22 spacerem doszłam do hotelu.

DZIEŃ II (first competitions)
Wstałam dość wcześnie, o godzinie 9:12. Po zjedzeniu śniadania wybrałam się na miasto. Tam udałam się na otwarty trening gdzie mogłam, z innymi fanami, polować na zdjęcia ze skoczkami. Pokręciłam się jeszcze trochę po centrum, które w porównaniu z zakopiańskimi Krupówkami, nie robi wrażenia. Następnie udałam się pod Geovite mając nadzieję, że kogoś tam spotkam. Miałam tam tylko okazje zobaczyć trzy dziewczyny, które widziałam wcześniej na skoczni w sektorze B1, wchodzące do hotelu przeznaczonego tylko dla skoczków. Zaraz później udałam się na skocznie, gdzie było już sporo ludzi. Pierwsza seria poszła sprawnie, jednakże z drugą były już problemy. Tak zwana "dziewczyna od Freitaga", jednakże nie wiem czy można ją dalej tak nazywać (czyt. dalej), również się mogła poszczycić akredytacją (media). Dużym zainteresowaniem Vegarda Skletta mogła się poszczycić grupka dziewczyn z transparentem "LYKKE TIL TOM HILDE OG VEGARD SKLETT".
 http://www.tom-hilde.com/wp-content/uploads/2012/07/w18.jpg
Widziałam jak Andreas Vilberg często udawał się do strefy akredytowanych (fisfamily) gdzie rozmawiał z uroczą brunetką. Popularna Barbie także posiadała akredytacje (fisfamily), natomiast nie widziałam by miała ją  Pani Syrek. Widziałam dwie dziewczyny, które posiadały blaszkę, lecz bez smyczy, just fisfamily. Najwidoczniej musiały je świeżo dostać. Oficjalnie skończyliśmy na 2 miejscu. Mocniejsi od nas okazali się tylko Słoweńcy. Po wieczornym konkursie udałam się od razu do mojego hotelu.

DZIEŃ III (second competitions)
Nie będę was zanudzać moimi opowieściami, przejdę od razu do konkursu. Więc tak, na skoczni zjawiłam się o godzinie 15:24. W ten dzień zjawiło się najwięcej kibiców. Słynna "Heia Norge" wraz ze swoją drużyną zaopatrzyła się we wspaniałe koszulki "I <3 skijumping". Dziewczyny pozytywnie szalały. Zdziwił mnie widok trzech akredytowanych (fisfamily) "hotelowiczek", które na kwalifikacjach (qualifications) widziałam bez blaszek, w tym sektorze co ja. Obecnością w każdy dzień zawodów zaszczycił Adam Małysz wraz z Mariuszem Wlazłym. Gwiazdy polskiego sportu rozdawały mnóstwo autografów.

Sofa-club/restaurant (saturday evening)
Jak w Zakopanem, tak i w Wiśle skoczkowie i fanki zjawili się w oczekiwanym miejscu.
Norwedzy najliczniej zaszczycili klub obecnością. Od zawodników po sztab, zabrakło jedynie Thomasa Hoerla i Janne Karppinena. Kręcili się ogólnie po Sofie, nie odmawiali sobie alkoholu. Sklett z Romoerenem grali w bilarda, zbiegła się wokół nich niezła publika napalonych faneczek. Heia Norge dziwnymi ruchami pokazywała im jak mają uderzać w bile. Po zakończeniu gry rozległy się oklaski dla wygranego Biera. Na drugim końcu czas spędzał Stoeckl z asystentem, Vilberg ze swoją uroczą brunetką oraz grupka dziewczyn grająca z niektórymi z nich w piłkarzyki. Stjernenowi w grze przeszkodziła jedna dziewczyna oznajmiając, iż jej koleżanka chce piwo. Ten z miłą chęcią udał się z nią do bufetu. Na środku sali, w loży siedzieli Anders Fannemel, Tom Hilde, Andreas Stjernen (najwidoczniej na piwie się zakończyło) najprawdopodobniej z nowo poznanymi koleżankami. Vegard Sklett także do nich dołączył w późniejszym czasie. Dość wcześnie jedna z koleżanek zaczęła podrywać Toma siadając mu na kolanach, jednak on nie wydawał się być tą sytuacją zachwycony. Reszta jego kolegów z loży znalazła  dla siebie odpowiednie dziewczęta, albo to one ich. Bardal trzymał fason. Siedział w loży między innymi z Simonem Ammanem. Wyrwał się z klubu dość wcześnie wraz ze Stocklem i trzema "hotelowiczkami", z którymi często rozmawiał Andreas Vilberg. Około godziny 4 Norwedzy opuścili Sofe, oczywiście wraz ze swoimi partnerkami.
Z Niemców widziałam Mechlera, Weniga, Freitaga i Neumayera. Zacznijmy od najbardziej wyczekiwanego- Richarda. Kręcił się głównie wokół stołu bilardowego. Próbował wyrwać jakąś młodą dziewczynę, która widać była nim zainteresowana. Jednakże szybko ich "romans" się zakończył. Jak juz wiecie, później gadał ze wspomnianą przez was młodą blondynką. Wspomniana przez mnie w first competitions day "dziewczyna od Freitaga" stała nieopodal niego gadając ze swoja koleżanką. Jednakże chłopak nie zwrócił na nią uwagi. Mechler wraz z Neumayerem siedzieli w loży i gadali z jakimiś pannami. Wenig grał jakiś czas w bilarda, jednak wszystkich nie dałam rady upilnować :P
Happonen zdołał poderwać pewną dziewczynę i po pewnym czasie wyszedł z nią z klubu. Anssiego i Larinto widziałam samotnych przy bufecie, potem już ich nie spotkałam.
Amman, jak już wspomniałam, siedział wraz z Bardalem, jednakże rozmawiał kilka razy z jakimiś dziewczynami. Nie stronił od alkoholu. Jego trener z asystentem stali pod kolumną oglądając dziewczyny i czekając aż ktoś się nimi zainteresuje.

Kolejnej notki możecie spodziewać się po zimowych zawodach.                
See you in WC! <3

466 komentarzy:

1 – 200 z 466   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Piszesz o pierwszym dniu zawodów i wspominasz o Pani Syrek, której tam nie było. Pojawiła się dopiero w sobotę i to na chwilę ;)

ANIA pisze...

Najwidoczniej musiało mi się pomylić z innym dniem. Wiem, że ja jej nie widziałam w miejscu dla akredytowanych a stałam przy barierce od razu zaraz na przeciwko. :) Tak w ogóle dzięki za poprawkę i oczywiście jeśli coś jeszcze jest nie tak to proszę o kolejne. :)

xyz pisze...

Czy Ty masz jakieś kompleksy w związku z tym, że nie masz akry? (pytanie do autorki bloga) Nawet nie wiesz, jak łatwo jest zdobyć Fis Family... Jakie zdobyć... Dostać od zaprzyjaźnionego skoczka, albo nawet i nie skoczka. Wysłanie zgłoszenia na wolontariat też nie jest raczej wielkim problemem. Kiedy do Was wszystkich dotrze, że ludzie z sektora dla mediów, czy Fis Family też są fanami skoków?! Takimi samymi, jak Wy. A to, że niektórzy mniej lub bardziej znają skoczków też nie jest problemem. Skoczkowie nie są pozamykani w złotych klatkach. Każdy może z nimi porozmawiać. Są zwyczajnymi ludźmi, nie ma w nich nic nadzwyczajnego, wierzcie mi. Dlaczego więc obrabiacie dupy ludziom, którzy się z nimi znają, czy spędzają z nimi czas. Postawcie się czasem na miejscu tych, na których temat wszystkie te oszczerstwa piszecie. I wiedzcie, że większość informacji na tym blogu jest wyssana z palca, a nawet jeśli nie, to mocno podkolorowana. Sama byłam kiedyś Waszą "ofiarą" i zapewne nie raz i nie dwa będę, ale skoro tak bardzo chcecie być na miejscu kogoś, kto wcale się o to nie prosił, ale jakoś jest w tym małym skokowym światku rozpoznawany (nie wiedzieć czemu), to dlaczego go tak oczerniacie?! Tak przy okazji postarajcie się może najpierw poznać te osoby, a wierzcie mi, miło się rozczarujecie. Krytykować to każdy potrafi, ale powiedzieć dobre słowo już niekoniecznie....

Anonimowy pisze...

pisze się Norwegowie, nie Norwedzy...

Anonimowy pisze...

Miałam przyjemność poznać parę osób i przyznam szczerze, że są to wspaniali ludzie. Przyjaźń na całe życie :)

Anonimowy pisze...

wolontariuszy też nie było w czwartek na skoczni(przynajmniej tych od ceremoni), nie wprowadzaj zamętu Aniu ;)

Anonimowy pisze...

Bieda i żal...

Anonimowy pisze...

Karppinen byl w Sofie w sobote ;) Na przyszlosc proponuje zaliczyc dwa dni inprezowania, bo w piatek tez sie sporo dzialo ;) Wiem o ktore hotelowiczki idzie, ale nie widzialam zeby Vilberg z nimi rozmawial, on nie odstepowal wlasciwie tej brunteki. Za to Niemcy z nimi czesto gadali. No i widze ze umknely Ci podboje Koivuranty, tez wyrwal co nieco, a jakze.

Anonimowy pisze...

jakie hotelowiczki? jak wyglądały i ile ich było? a co się działo w piątek?

Anonimowy pisze...

Hotelowiczki - 3 sztuki, dosc wysokie, dwie lekko przy kosci i raczej zrobione i wypacykowane niz ladne. Wiek na oko studencki, raczej nie mlodsze. Bardzo sie staraly zwrocic uwage kogokolwiek ;) W piatek dobrze bawili sie Finowie (pelen zestaw), Horl, Vilberg (ze wspomniana brunteka) i czesc sztabu austriackiego. Ta dziewczyna od Vilberga siedziala potem jakis czas z Koivuranta, ktoremu wygladalo ze wpadla w oko, Happonenem i Larinto, byly tam tez Iskierka i ta druga.

Anonimowy pisze...

A, hotelowiczki byly w sukienkach i z golymi nogami, co wobec panujacej aury pogodowej bylo dosc zabawne ;)

Anonimowy pisze...

a te hotelowiczki zarwaly kogos?

Anonimowy pisze...

Nie macie co robić tylko ciągle pisać o tym co się działo? To samo co na milionach innych imprez tylko nikt nie zakłada na ten temat blogasków.

Anonimowy pisze...

to po co na niego wchodzisz skoro tylko nas krytykujesz? jak ci nie pasuje to nie wchodź! Aniu jesteś świetna, tyle informacji.. szacun ;)

Anonimowy pisze...

nie znam tej waszej dziewczyny od Vilberga, ale na skokach on cały czas do niej przychodził i wyglądało to tak, jakby się znali. Może po prostu się przyjaźnią. O tym już nie pomyślałyście. Widzicie, taki zaskoczenie

nvk pisze...

Ja naprawdę się zastanawiam, po jaką cholerę przychodzić do klubu i gapić się, co się dzieje, zamiast się bawić. ;)

Anonimowy pisze...

i jaki sens ma zarywanie facetów na jedną noc...

Anonimowy pisze...

a mnie natomiast zastanawia po co wchodzisz na tego bloga skoro Cię to nie interesuje ?

Anonimowy pisze...

ej to te dwie przy kości były przy sobie a ta trzecia blond włosy miała, taka odjebana w chuj w sofie ?

Anonimowy pisze...

Hotelowiczki to panny które dostały akry w zimę od Vilberg i teraz też... gadali na sofie chwile
A później pojechały z Bardalem i Stocklem do hotelu chyba.. Sądzę że to sa na serio jakies znajome Norge a na pewno Vilberga bo ja tez dzwoniłam do Geovity i nie można było juz nic zarezerwować :P teraz rozkmina będzie o Pani B,S,L "dziewczyn od Vilberga"

Anonimowy pisze...

nawet w miarę ładne są :D jakos nic do nich nie mam wydaja się być sympatyczne stałam obok nich na kwalifikacjach i to są fanki:D a to że Vilberg je lubi to juz jego sprawa a przecież każda może do nich podjeść i zapytać sie jak na serio załatwiły hotel i akry i nie sądze że to zasługa norge bardziej Vilberga :D

Anonimowy pisze...

syrek też przy kości jest :D a ta "sztuczna" Blondi Vilberga to za chuda jak dla mnie :D

Anonimowy pisze...

hehe blondi myślała że wyrwie kogoś na krótką sukienkę i wysokie buty (zajebiste) mmm fryz na wesele :D najnormalniej wyglądała ta w różowej spódniczce :D bo ta na biało mm dorównywała tej blodnii :D hehe

Anonimowy pisze...

sztuczna? raczej normalna była. spoko jak dla mnie

Anonimowy pisze...

nie kumam po co komentować czyjś wygląd czy styl ubierania ;D widocznie vilberg je takie lubi i nie warto byc zazdrosnym że ma im kto dawać akry na każde zawody :Dwidocznie warto się przyjaźnić z kimś związanym ze skokami :P

Anonimowy pisze...

o gustach się nie dyskutuje. Po prostu boli was, że Vilberg wolał je. Gdyby tak nie było, to byście o tym tu tak nie rozprawiały. Zazdrość moje drogie panie, ZAZDROŚĆ.

Anonimowy pisze...

"Blondi od Vilberga" zawsze się fajnie bawi w klubach ze skoczkami. W tym roku coś spokojniej, czyżby zmądrzała.. widziałam jak gadała z jakimiś ale potem odeszła

Anonimowy pisze...

przez przypadek trafiłam na tego bloga i aż nie mogę nie skomentować twórczości autorki!

Blog razem z jego zawartością jest żałosny. Nie jestem członkiem świata "faneczek" ale to co tutaj wypisujesz woła o pomstę do nieba! Dziewczyno, czy Ty masz jakieś kompleksy? Brak Ci odwagi bądź swojego życia prywatnego, że stoisz i gapisz się na innych i później w okropny sposób (forma wypowiedzi) to opisujesz. W tym co piszesz brakuje ładu! Zanim opublikujesz cokolwiek przeczytaj to i zastanów się czy jest wszystko poprawnie. Poducz się języka polskiego i zasad konstruowania zdań złożonych.

Buziaczki!

Anonimowy pisze...

Co wy tak sie emocjonujecie tym Vilbergiem... Ja myśle że ta brunetka to jego dziewczyna i przyjechała z nim. Widziałam na skoczni jak ciągle do niej przychodził i ją obejmował. W sobotę też akurat siedzieli blisko mnie w okolicach baru, nie wygladało na to żeby ja wyrwał na miejscu. Ładna jak na niego :P

Anonimowy pisze...

one się nie fascynują Vilbergiem tylko tym, że ktoś miał akredytacje a one nie :P

Anonimowy pisze...

Dokładnie. Same nie mogą mieć akry, to sobie ponajeżdżają na osoby, które mają... Żałosne!

Anonimowy pisze...

Jakby te akry to był jakiś królewski zaszczyt. Tyle krzyku o nic.

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem WAS, akredytacje nie jest w cale ciężko zdobyć. Przyczepiłyście się do tych dziewczyn, które w przeciwieństwie do WAS 'mają buzię' i charakter i są w stanie nawiązać kontakt ze skoczkami,a nie tak jak Wy.

Anonimowy pisze...

O widzę, że i o mnie tu jest. Całe szczęście, że mojego nazwiska drogi radar nie zna ;)
A szczerze mówiąc, chyba byłam na alternatywnej imprezie.
Bida z nyndzą. Aniu :]

Anonimowy pisze...

W sumie fajnie, że taki blog istnieje, bo przynajmniej można wejść i pośmiać się, jak niektórzy muszą leczyć swoje kompleksy. ;)

Anonimowy pisze...

ja bym tego nawet radarem nie nazwała. Blog jest żenujący, tak jak i autorka, która pisze jakieś nic nie warte głupoty. Smutne :)

Anonimowy pisze...

Aniu albo ja albo Ty chyba byłyśmy na innej imprezie :)

ANIA pisze...

Jeżeli nie odpowiad Ci co piszę nie czytaj tego pozdrawiam wszystkich :)

Anonimowy pisze...

Wlasnie :) troche ubogo opisane w porownaniu z tym co sie tam niekiedy dzialo serio.. I czemu bylas od czwartku a na jedna impreze tylko poszlas? Codziennie bylo super :D

Anonimowy pisze...

A co bylo w czwartek?

Anonimowy pisze...

żałuj przegapiłaś super akcje. w sumie to trochę żałosne, że opisujesz coś będąc tylko na jednej imprezie. jakbyś była na innc=ych to może byś nie pisała takich patetycznych głupot słonko.

Anonimowy pisze...

A z ktorej strony to jest patetyczne? Ja chetnie poczytam wrazenia z innych zrodel, piszcie dziewczyny!

Anonimowy pisze...

jak ten świat skoków się zmienia

Anonimowy pisze...

kolezance ktora chetnie poczyta proponuje żeby sama wybrala sie na impreze i zobaczyla ;]

Anonimowy pisze...

dokładnie. Co się działo niech pozostanie w kuluarach. Co kto robił, każdy wie ;)

Anonimowy pisze...

ale nuda, coś mało uważne byłyście w tym roku skoro TYLE wam umknęło

Anonimowy pisze...

co nam umknęło ?

Anonimowy pisze...

Ktoś wie z kim wyszedł Happonen?

Anonimowy pisze...

przecież bardal jest zajęty a z jakimiś laluniami pojechał.. :/

Anonimowy pisze...

happonen z taką laską z krakowa, kolezanka grzaby

Anonimowy pisze...

czyzby panna S.?

Anonimowy pisze...

ale pozniej happonen calowal jakas inna dziewczyne... chyba mu to bylo po prostu obojetne ;-/ kto byl w czwartek i piatek?

Anonimowy pisze...

trzeba było być tam to byś wiedziała, a nie ciągle co się działo i co się działo. na takie pytanie jest tylko jedna odpowiedz: GÓWNO! ;-)

Anonimowy pisze...

ja byłam w czwartek i w piątek, ale w przeciwieństwie do niektórych miło spędzałam czas i nie mam pojęcia kto był i co się działo poza moim własnym gronem ;]

Anonimowy pisze...

uff, przynajmniej jedna normalna...

Panna S. pisze...

Nie, nie kolezanka grząby.

Anonimowy pisze...

a co z Freitagiem i z ta blondynka? no i czy zarwal jakas dziewczyne?

Anonimowy pisze...

a ten serwisman japończyków coś zarwał?

Anonimowy pisze...

Freitag jak marynarz - co port to jakaś inna dziewczyna dla rozrywki. Ale jest młody więc ma prawo sobie szaleć. ;-))

Anonimowy pisze...

jak sie wogole nazywa ten serwisman japońców?

Anonimowy pisze...

chyba Gruber czy coś takigo

Anonimowy pisze...

był taki serial Allo Allo i tam był porucznik Gruber muahah

Anonimowy pisze...

a może jeszcze ktoś opowie jak było w Wiśle? ja niestety nie mogłam być.. :(

Anonimowy pisze...

Skoki były w Wiśle. Przyjedźcie to będziecie wiedziały, robicie się już żałosne.

Anonimowy pisze...

z jaką to laską Tom sam chciał sobie zrobić foto na skoczni ?

Anonimowy pisze...

ta laska od freitaga juz dala sobie z nim spokoj, bo z norwegami sie trzymala,lol

Anonimowy pisze...

ta małolatka? ;-)

Anonimowy pisze...

Ale jesteście wszystkie naiwne. Ktoś rzuca wam tekst, a wy we wszystko wierzycie.

Pozdro!

Anonimowy pisze...

bla bla bla bla bla

Anonimowy pisze...

a z kim wyszli Norwegowie?

Anonimowy pisze...

Norwegowie wyszli z ludźmi. Chyba musi Wam wystarczyć ta informacja

Anonimowy pisze...

ja widziałam jak wsiadała w nocy do taxówki z Norwegami ta Inga Dziergas i jej koleżanki i w klubie też razem siedzieli

Anonimowy pisze...

i Ania Milewska była z nimi

Anonimowy pisze...

z ktorymi norwegami?

Anonimowy pisze...

a kazachowie jak sie bawili?

Anonimowy pisze...

Musieli tirem jechać żeby się tam wszyscy zmieścili...

Anonimowy pisze...

Levkin biegał w garniturze

Anonimowy pisze...

a reszta?

Anonimowy pisze...

czy wiedza, z kim pojechali Norwegowie wpłynęła jakoś na Wasze życie? co Was to w ogóle obchodzi...?

Anonimowy pisze...

widziałam, że romoeren był z przodu i sklett z fannemelem wsiadali, ale ktoś jeszcze chyba był tam. a co do kazachów to nie wiem, nie skupiałam się na nich ;p

Anonimowy pisze...

widziałam, w piatek levkina ze gadał z Syrek dosyć długo.

Anonimowy pisze...

Lubią produkować niestworzone historie w łebkach i planować nierealną zemstę na każdej dziewczynie, która dotknęła ich "bóstw"

Anonimowy pisze...

coś dziewczyny bardzo chcą się "rozsławić" :) ojoj..

Anonimowy pisze...

Niektórzy cierpią na niedobór lansu.

Anonimowy pisze...

one na brak lansu nie narzekają

Anonimowy pisze...

jak możecie komuś obrabiać dupę w rocznicę Powstania Warszawskiego?!

Anonimowy pisze...

i w dzień koncertu Madonny ;/

Anonimowy pisze...

co masz na myśli?
co z tymi Kazachami? Wie ktoś coś?

Anonimowy pisze...

nie są na tyle głupie zeby same o sobie pisać

Anonimowy pisze...

Dlaczego zawsze, jak ktoś napisze coś o Syrek, to od razu wszystkie twierdzicie, że ona pisze to sama? :D

Anonimowy pisze...

nie mowa o Pani Syrek moja droga :)

Anonimowy pisze...

a poza tym to chyba nie macie swojego zycia skoro sie wpierdalacie w czyjeś ;]

Anonimowy pisze...

Kiedy się nauczycie durne dziewczynki, że pisze sie W OGÓLE !!!!!

Anonimowy pisze...

Skończcie już to pierdolenie i tego bloga bo to jest żenujące.

Anonimowy pisze...

ja tylko widziałam jak bardal i stockl wracali z Panią B,S,L :P pewnie do hotelu ale nie wiem na pewno i co później robili w hotelu mmm ciekawe jak sie bawili heheh :D
aa czy vilberg nie był zazdrosny ??

Będąca na miejscu pisze...

Myślę że uprawiali dziki i wyuzdany sex. Z pejczami i pochodniami.
Weźcie skończcie bo mi witki więdną jak się was czyta. Zajmijcie się swoim życiem, poderwijcie kogoś, zabawcie się w te wakacje, a nie żyjcie czyimiś zachowaniami. Skoczek też człowiek, tak samo napalony i tak samo lubiący się zabawić. Jeden kogoś zarucha, drugi będzie gadał, a trzeci stawiał drinki.
Taksówkami podwożą często dziewczyny jak mieszkają w okolicy hotelu, ale straszna sprawa.
Weźcie się walnijcie łepetynkami w ścianę, bo poziom żałosności tego bloga zaczyna przebijać najlepsze czasy bloga Vicky.

Anonimowy pisze...

zgadzam się całkowicie z ostatnim komentarzem

Anonimowy pisze...

Bardzo wątpie żeby Vilberg był zazdrosny, tą laską z którą on siedział jarało się pół Sofy w sobotę. Dziwne że nie wolała jakiegoś skoczka od niego.

Anonimowy pisze...

jak ona wyglądała tak dokładniej?

Inga pisze...

O kurwa, no faktycznie szukam sławy w takim miejscu, rozgryzłyście mnie! Widzę, że pozostanie anonimowym, kiedy powie się chociaż jedno słowo do któregoś ze skoczków, jest naprawdę wielką sztuką. Poziom mojego zażenowania w momencie ujrzenia tego bloga sięgnął naprawdę wysoko. Zajmijcie się sobą, według mnie szkoda czasu na życie kimś innym.

Anonimowy pisze...

Ta brunetka? Drobna, długie wlosy, na prawde ładna. Czekałam na drinki jak gadała z Koivurantą i on bardzo chciał żeby z nim usiadła, ale go spławiała. Mówił coś że go zostawiła dzien wcześniej ale nie wiem o co chodziło, bo w piątek też ją widziałam na Sofie z Vilbergiem.

Anonimowy pisze...

ciekawe ile ma lat...:)

Anonimowy pisze...

Ty, co sławy szukasz - nie przeżywaj tak strasznie, bo się spocisz. Olej to, a nie spinaj się jakby ci ktoś krzywdę robił. Trochę luzu

Anonimowy pisze...

Nie wiem ile ma lat, ale na oko gdzieś tak 19-22.

Anonimowy pisze...

Hmm a wiecie cos o reszcie norwegow? mam na mysli stjernena, skletta i fannemela. poderwali kogos? i w ogole jak sie zachowywali?

Anonimowy pisze...

O dziwo, pili i rozmawiali. Szok, nie?

Anonimowy pisze...

życie innych ludzi prócz skoczków też tak przeżywacie?

xyz pisze...

"O dziwo, pili i rozmawiali. Szok, nie?" Nie wiem kim jesteś, ale już Cię lubię. ;)

Dajcie sobie już spokój, naprawdę. Wszyscy się dobrze bawili. Widocznie oprócz Was. Współczuję Wam bardzo, bo ja wykorzystałam ten weekend na maksa i mam co wspominać. I bynajmniej nie mam zamiaru dzielić się tymi wspomnieniami na jakimś durnym blogu. Jak widzę nie jestem sama. Cieszę się, że głupota w świecie skoków jest coraz mniejsza. Niestety nadal jest... Serdecznie pozdrawiam wszystkie żyjące życiem innych duszyczki, włącznie z autorką tego pożal się Boże bloga ;]

Anonimowy pisze...

"Kiedy Borek sobie ganiał
i się niczym nie zasłaniał.
Wtedy Ania Go dorwała
i go w krzakach rozebrała."

Chciałyście sensacji, to ją macie. Tekst autorstwa Heya Norge. Chociaż teraz to już chyba Heya Czesi.

Anonimowy pisze...

Heya Norge stała się teraz Heya Rosja

Anonimowy pisze...

Sklett, Stjernen i Fannemel zarywali do Heja Norge, w końcu się pobili, ktoś zadzwonił po policję, afera na maksa :OOOOOOOO

Anonimowy pisze...

Chyba Heja Kazachstan xD

Anonimowy pisze...

Heja Wszyscy :D

Anonimowy pisze...

Kto to jest ta cała Heya Norge?? :D
Boże.. najwidoczniej orientując się tylko w wynikach jestem daleko w tyle... najwidoczniej czas zacząć interesować się też życiem skoczków,żeby być " na bieżąco" :P

Anonimowy pisze...

Heja Norge to fanka, która bardzo lubi(ła) norweskich skoczków. Ma swoją "drużynę", często można ja spotkać pod Hyrnym. Jest spoko :) Teraz na miejscu Norwegów pojawili się Rosjanie i baaardzo lubi Borka Sedlaka dodatkowo :)

Anonimowy pisze...

Do anonima, który chce być "na bieżąco". Nie radzę. Jak już raz wejdziesz w to gówno, nie dasz rady wyleźć. Potem znajdziesz przykre i mocno naciągnięte informacje (w komentarzach na którymś ze "skokowych" blogów) na swój temat i nie będzie już tak kolorowo. Chociaż z drugiej strony, zawsze tłumaczę sobie, że gadają Ci, co zazdroszczą. Więc w sumie to rób swoje :P

Anonimowy pisze...

ejj a co sądzicie o pani B,S,L ? Tych akredytowanych od Vilberga
jak sądzicie dlaczego je tak lubi ?

Dla mnie B,L są spoko ale Ta S to jakas masakra chuda jak anorektyczka i z twarzy bleee:D

Anonimowy pisze...

hehe dlaczego je tak lubi mmm chyba każda się domyśla :P

Anonimowy pisze...

może je po prostu lubi bo są fajne i z wyglądu też ładne :) wydają się być bardzooo miłe :d

Anonimowy pisze...

i odpierdalaja sie na skocznie jak stroz w Boże Ciało...

Anonimowy pisze...

do laski, która mówila, że Pani S jest dziwna.
Koleżanko, jak ty oceniasz ludzki charakter przez wygląd, to Ci wspólczuje !

Anonimowy pisze...

one oceniają przez kontakty ze skoczkami:

rozmawiała przez 5 minut = puszczalska+stuknięta+głupia+szpetna

xD

Anonimowy pisze...

"ejj a co sądzicie o pani B,S,L ? Tych akredytowanych od Vilberga
jak sądzicie dlaczego je tak lubi ?

Dla mnie B,L są spoko ale Ta S to jakas masakra chuda jak anorektyczka i z twarzy bleee:D"

Moja Droga czego tak bardzo jej zazdrościsz ? Pewnie teraz będziesz się wypierać ale ja i tak wiem swoje.. Po prostu jaki ten świat jest dziwny, łącznie z Tobą. :)

Anonimowy pisze...

No właśnie.
Nie rozpisujesz się tak wylewnie na temat tej 2 a akurat na temat blondynki tak :PP

Anonimowy pisze...

ja nic do nich nie mam, a dlaczego je lubi to już wie on sam :D

Anonimowy pisze...

ładnie macie napierdolone w głowach hahaha

Anonimowy pisze...

ja pierdole.

Anonimowy pisze...

Boze, alez ten Vilberg ma wziecie, kto by pomyslal...

Anonimowy pisze...

jak każdy Norweg :/

Anonimowy pisze...

kim są B,S,L? to takie dziennikareczki jak ta od Freitaga z zimy?

Anonimowy pisze...

Ta jego brunetka wspomniana w notce, to B czy L?

Anonimowy pisze...

żadna z nich. xD

Anonimowy pisze...

Obrotny chłopak... I on w tej Wiśle tak się z nimi wszystkimi jawnie prowadzał? Nie pobiły się o niego? xD Dziwne to troche, że niektóre się napalają na skoczków to jeszcze jakoś mogę zrozumieć, ale na kogoś kto tylko nosi za nimi narty?

Anonimowy pisze...

One się na niego nie napalały, raczej on na nie :P Chociaż kto ich tam wie xD Według mnie B, S, L są bardzo ładne :P A ta jego inna brunetka nie wiem jak wygląda.

Anonimowy pisze...

Jeśli panie B,L,S są bardzo ładne, to nie wiem jak opisać tą brunetkę, inna liga. Przyglądałam się jak Ammann z BERem i Kantee się nią podniecali. Stała jakiś czas przy piłkarzykach z Vilbergiem a oni siedzieli akurat za nimi i ciągle się na nią gapili i zagadywali. Może Vilberg ją wynajął na pokaz? xD

Anonimowy pisze...

nikt nie wie jak ma na imię ta brunetka?

Stała Bywalczyni pisze...

A mogłybyście dać już tym wszystkim laskom spokój? Zróbcie się na bóstwo i idźcie wyrywać tych skoczków, service manów czy kogokolwiek innego sobie chcecie. Wasze zachowanie zaczyna już przekraczać wszelkie dopuszczalne normy przyzwoitości. Dajcie żyć głupie podlotki!

Anonimowy pisze...

a jak tam Ammann?

Anonimowy pisze...

Rozmawiałam chwile z tą brunetką, ale niestety nie pamiętam już jak miała na imię. Moge powiedzieć że nie tylko jest prześliczna ale do tego bardzo miła. Vilberg wyglądał jakby nieźle był w niej zadurzony.

Anonimowy pisze...

słabo Ci coś wyszła ta autopromocja skarbie hahahahaha

Anonimowy pisze...

hahah dokładnie może i jest ładna ale nie przesadzajmy to nie jest jakaś Angelina Jolie ;D

Anonimowy pisze...

Ja pierdole, teraz pół tego durnego bloga będzie myślało że jestem tą dziewczyną, bo śmiałam napisać coś miłego zamiast po niej jechać... Napisałam jakie miałam wrażenia na podstawie kontaktu z nią. Miło się rozmawiało i bezinteresownie pomogła mi w nieprzyjemnej sytuacji. Nie mówie że to miss świata ale zdecydowanie wyróżniała się urodą.

Anonimowy pisze...

Według mnie ona jest ładna, nawet bardzo, jednak znalazło by się sporo ładniejszych dziewczyn w sofie. Na moje oko stwierdzenie że jarało się nia pół sofy było dość przesadzone.

Anonimowy pisze...

masz jakieś konkretne dziewczyny na myśli?

Anonimowy pisze...

Nie znam z imienia, ogólne stwierdzenie. A Ty sądzisz, że ona była tam najładnieszją dziewczyną?

Anonimowy pisze...

ja nie wiem w ogole o która laske Wam chodzi, ale musze przyznac ze naprawde sporo ładnych dziewczyn było w sobote ;)

Anonimowy pisze...

i ani jednego przystojnego mężczyzny.

Anonimowy pisze...

było paru przystojniaków i bynajmniej nie skoczków ;]

Anonimowy pisze...

Proponuję zostawić w spokoju brunetkę od Vilberga i inne wymienione w komentarzach dziewczyny.
Każda ma takie same szanse na poderwanie skoczka. Różnica jest taka, że jedne działają, a inne tylko obserwują i potem wyrzucają z siebie frustrację w postaci złośliwych komentarzy na tego typu blogach.

Anonimowy pisze...

Kto to jest Pani B,L,S ?:P

Anonimowy pisze...

one nie mają własnego życia więc będą się podniecały tym blogiem i pierdoleniem kto z kim, gdzie i kiedy.

AGR vel Ruda od Ahonnena pisze...

Widze że zmiana warty następuje, już nikt nie emocjonuje się Barbie i Vicky, teraz nadeszła era BLS i brunetki od Vilberga ;) Co was obchodzi czy ta dziewczyna była najładniejsza czy nie, był jakiś konkurs na Miss Sofy czy coś? Zajełybyście się sobą zamiast klepać bzdury na klawiaturach i zawistnie obmawiać inne dziewczyny, lecząc w ten sposób własne kompleksy,to pewnie same zyskałybyście na urodzie. A może wy macie pretensje do świata, że podobno łatwemu do poderwania Vilbergowi trafiła się ładna laska i niektórym z was desperatek przeszła koło nosa jedna z niewielu szans na przelizanie kogoś ze środowiska skoków? Ja też zwróciłam uwagę że Vilberg ciągle latał w piątek do fisfamily do jakiejś dziewczyny, ale czy to naprawde powinno emocjonować tak kogoś poza nimi? W Sofie potem poprostu siedzieli i gadali, jak miliony ludzi w tym samym czasie w podobnych miejscach, a wy roztrzasacie to tak jakby co najmniej bzykali sie na barze i to grupowo z Romorenem, Koivurantą, Ammanem, Freitagiem i kogo wy tam jeszcze wyliczałyście tej dziewczynie. A i dopiszcie koniecznie do listy Stjernena z Happonenem, bo sama widziałam jak z nimi gadała stojąc w kolejce do kibla! A wam taki news umknął...

Anonimowy pisze...

A ci dwaj stali RAZEM w kolejce do kibla? O MÓJ BOŻE! Pewnie chcieli się tam BZYKAĆ!

Anonimowy pisze...

a Polacy byli w Sofie w ogole w sobote?

Anonimowy pisze...

Nie widziałam ich.

Anonimowy pisze...

Nie było ich, bo pojechali odrazu po konkursie do domu

Anonimowy pisze...

Żona Stocha bylła w piątek i sobotę.

Anonimowy pisze...

Sprostowanie, była tylko w piątek ;)

Anonimowy pisze...

o to już żadnych newsów nie bedzie ? xD

Anonimowy pisze...

jak widać nie. Jeszcze Wam mało?!

Anonimowy pisze...

Ojj coś mało i słabe te informacje macie xD Chyba muszę wam pomóc ;) Pytajcie co was interesuje, oczywiście związanego z tym co się działo w wiśle ;))

Xy

Anonimowy pisze...

Xy, a ty co, kolejna bez życia, chodząca na balety tylko po to, żeby zobaczyć kto, co i gdzie?! żenujące.

Anonimowy pisze...

Xz, to moze jakos odniesiesz sie do tego co juz zostało powiedziane? :P

Anonimowy pisze...

Więcc tak jak dla mnie to co tutaj zostało napisane jest prawdą więc nie ma co prostowaź ;)) tylko, że wszystko jest bardzo ubogo opisane i nie wszystko :)
Xy

Anonimowy pisze...

To prosimy o dodatkowe szczegóły! ;) Co jest na przykład ubogo opisanie i pominięte?

Anonimowy pisze...

ale czyja osoba Cię konkretnie interesuje? :))

Anonimowy pisze...

Xy, ubobo to ty masz w głowie. Z resztą tak samo jak i autorka tego gówna. ;-)

Anonimowy pisze...

Happonen, Koivuranta, Hilde, Vilberg i Freitag jeśli masz jakieś szczegóły ;)

Anonimowy pisze...

Niestety o finach nic nowego dodac nie moge poniewaz nic wiecej nie widziała ;(( Hilde na początku imprezy siedział sam z kumplami potem podeszła do niego taka dziewczyna około 17/18 lat gadala z nim siedziała mu na koanach i wgl :) Vilberg większość czasu spędzał z wspomnianą brunetką, jednak nie cały xP jak stałam przy bufecie to stał z taką czarna zamawiał coś i odzszedł od niej i podszedł do pań BSL (chyba) gadał z nimi chwilke i wrocił do tej czarnej a pożniej znowu widziałam go z tą brunetką ;)Freitaga widziałam jak zagadawyła do jakieś laski przy bilardzie, usiadł obok niej i coś do niej gadał, po jakimś czasie widziałm go już z tą młodą blondynką ;)
Xy

Anonimowy pisze...

Dobra fajnie,ale jak dostać akredytację bez 'spoufalania się' ze skoczkami? xDD

Anonimowy pisze...

a reszta finów coś robiła ?

Anonimowy pisze...

masz kogoś konkretnego na myśli ? ;))
Xy

Anonimowy pisze...

szczerze akredytacje do wisły niepotrzebnebo tam nie ma gdzie łazić. i bez sensu są pytania jak dostać akry bez spiknięcia skoczkami bo połowa to ludzie z serwisów robiących na siebie, a druga niestety marne lalunie co chcą świecić. ;]

Anonimowy pisze...

Happonen najpierw pił i gadał z laskami jakimiś, a później ogarnął sobie koleżankę z dawnej świty Taxy i praktycznie do końca imprezy się z nią nie rozstawał. Gadali, gdzieś wyłazili, wracali i migdalili się przy stoliku.
Koivuranta gadał z różnymi dziewczynami, potem siedział z trenerem i jakimiś gośćmi, Larinto podobnie przy czym później przeniósł się na koniec Sofy pod telewizory to nie chciało mi się patrzeć z kim i co tam wyprawia, Muotki nie widziałam więc pojęcia nie mam co robił.

Anonimowy pisze...

a jacyś austrioacy byli w sobotę ? nie licząc Stoekla.

Anonimowy pisze...

A co z pozostałymi Norwegami?

Anonimowy pisze...

norwedzy się rozpłynęli w mgiełce i tyle ich widzieli. ahahahahahahahaha

Anonimowy pisze...

Od kiedy to istniała jakaś świta Taxy? Koleżanki jak koleżanki, Taxa żadnym guru nie była.

Anonimowy pisze...

ja widzę, że tutaj dla większości guru jest Vilberg. HAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA

Anonimowy pisze...

xy a co wiesz na temat pań BSL?

Anonimowy pisze...

Nic nie wiem, widziałam je tylko kilka razy w sofie więc nie pomogę Ci za bardzo :((
Xy

Anonimowy pisze...

A o tej Vilbergowej bruntece wiesz cos?

Anonimowy pisze...

Też tylko tyle Co o nich
Xy

Anonimowy pisze...

Ale Vilberg tylko z nia gadal, tak?

Anonimowy pisze...

z tą brunetką? Ja widzaiłam jak gadali i raz widziałam jak ją objoł
Xy

Anonimowy pisze...

Xy: ''objął'' się pisze ty analfabetko. ;-)

Anonimowy pisze...

a Ammann? byl grzeczny? :D

Anonimowy pisze...

Zapytaj się Ammanna skoro jesteś taka zainteresowana.

Anonimowy pisze...

Raz ją objął? To ty chyba wyszłaś z Sofy po dobranocce :P

Anonimowy pisze...

nawet żeby ją rypał na stole, to ich sprawa, a nie wasza

Anonimowy pisze...

to w takim razie co Vilberg z nią jeszcze robił? :P

Anonimowy pisze...

upiekł jej szarlotkę kurwa.

Anonimowy pisze...

Idę po popcorn, wymiatacie laski, Taka impreza tu z wami, że olewam imprezę, tak tutaj wesoło!

Anonimowy pisze...

Jak siedzieli przy barze na pewno kilka razy ją całował i przytulał. Ale to nie było jakies specjalnie ostre lizanie jak w przypadku Hildego czy Freitaga ;)

Anonimowy pisze...

POLSKA PRZEPRASZA ZA FANYNY

Anonimowy pisze...

He he, ciekawe czy zjedli razem śniadanko ;) Jakbym miała wybór to bym na jej miejscu brała Koivurante a nie jakiegoś Vilberga xP A co robil takiego Hilde?

Anonimowy pisze...

Hilde tańczył balet, po czym tajemniczo rozpłynął się w mgiełce jak i jego kompani. GROZA!

Anonimowy pisze...

Ale nie masz wyboru więc siedzisz i obgadujesz. Żal.

Anonimowy pisze...

Ostre lizanie z Freitagiem- za duzo chili w pizzy było!

Anonimowy pisze...

słaaaboooooooooooooooooooo

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 466   Nowsze› Najnowsze»